Hej hej, bardzo się cieszę, że spodobał się wam 1 rozdział mojego opowiadania. Jutro wieczorem powinien się pojawić następny. Postanowiłam dodać imagina, którego niedawno napisałam. Liczę na komentarze, to dla mnie bardzo ważne!
Szłaś z Niallem przez zatłoczone Londyńskie alejki. Byliście razem tacy szczęśliwi. Gdy miałaś Nialla obok siebie, nic innego się nie liczyło, pragnęłaś mieć go przy sobie już zawsze. Zawsze i wszędzie. Cieszyliście się swoim towarzystwem.
* * *
Spędziłaś Wigilię w towarzystwie swojego ukochanego i jego rodziny. Czułaś się wśród nich fantastycznie. Rodzina Nialla bardzo Cię polubiła. Cieszyłaś się z tego bardzo, ty także od samego początku bardzo ich lubiłaś.
* * *
Po świątecznej kolacji siedziałaś z Niallem u niego w pokoju. Leżeliście na łóżku wspominając wszystkie chwile spędzone razem. Świetnie się bawiliście. Po pewnym czasie zrobiłaś się lekko śpiąca. Zwróciłaś się do swojego chłopaka :
- Pomożesz mi ściągnąć sukienkę? Sama nie dam chyba rady. - uśmiechnęłaś się i obóciłaś się do Nialla plecami, odgarniając włosy.
- Oczywiście kochanie - Niall zaczął odpinać Ci sukienkę, całując Cię przy tym po szyi - mam na Ciebie coraz większą ochotę - uśmiechnął sie do ciebie łobuzersko.
- A więc zróbmy to Niall. Zróbmy to teraz.
Zaczęliście się namiętnie całować, kochaliście się.
* * *
Rano, gdy się obudziłaś, Niall leżał obok ciebie, słodko sie do Ciebie uśmiechając. Zrobił Ci śniadanie. Gdy zjadłaś, poszłaś do łazienki sie umyć i ubrać. Wróciłaś do pokoju. Niall siedział odwrócony do Ciebie plecami ze spuszczoną głową.
- Niall, czy coś się stało?
- Możesz tu podejść kochanie?
Podeszłaś do niego pospiesznie. Niall wstał. Wziął głęboki oddech. Uklęknął przed Tobą i wyciągnął z kieszeni pierścionek zaręczynowy.
- Kochanie, chcę z Tobą spędzić całe moje życie, jesteś moją jedyną miłością, dlatego chcę Cię prosić o rękę. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Bardzo Cię kocham.
Patrzyłaś na niego oszołomiona. Oczywiście zgodziłaś się, zakładając pierścionek na palec i rzuciłaś się na Nialla czule go całując. Był już twój, na zawsze. Spełniły się twoje największe marzenia. Nic więcej nie chciałaś od życia. Czułaś, że wygrałaś. Byłaś w raju... I wtedy się obudziłaś, tuląc do siebie poduszkę. Zaczęłaś się śmiać. Leżałaś w swoim pokoju, w Polsce, a z Niallem nigdy sie nie spotkałaś. Nie mogłaś uwierzyć, że to był tylko sen, a jednak...
To taki świąteczny prezent dla was. Mam nadzieję, że się podoba :D
Jeżeli chcesz być informowany/a o nowych rozdziałach lub imaginach, napisz na mojego twittera : @pioneczek_Oo
oooo <33 Świetny ! *_* Chciałabym, żeby mi się coś takiego przyśniło! :D
OdpowiedzUsuń